Nasze porady

Posiadanie w domu zwierzęcia to ogromna radość. Ciężko o bardziej oddanego przyjaciela niż własny pies lub kot. Musimy jednak pamiętać, że zwierzęta, tak jak my, mogą chorować lub odnosić urazy i nie potrafią w takich sytuacjach pomóc sobie same. To ich właściciele biorą na siebie odpowiedzialność za ich zdrowie. W naszej przychodni weterynaryjnej otoczymy Państwa pupili profesjonalną opieką. Z pomocą najwyższej jakości sprzętu oraz wykwalifikowanej kadry zapewnimy prawidłową diagnozę i szybki proces leczenia. Jesteśmy w stanie wykonać na miejscu wszelkie niezbędne badania, służymy również pomocą w zakresie działań profilaktycznych.

Poniżej nasi lekarze weterynarii postarają się Państwu przedstawić najczęstsze problemy zdrowotne, jakie mogą przytrafić się zwierzętom domowym oraz porady, jak sobie z nimi radzić. Należy jednak pamiętać, że jedynym w stu procentach pewnym rozwiązaniem jest skontaktowanie się z gabinetem weterynaryjnym.

Czy jest potrzeba suplementacji psa ?

Witam, posiadam sześciomiesięcznego labradora. Pies nie ma specjalnych problemów zdrowotnych, dostaje dobrą suchą karmę. Dodatkowo naturalne przysmaki jak np. Kurze łapki. Ostatnio rozmawiałam z jedną osobą, która poleciła, żeby w związku z tym, że pies teraz rośnie, dodatkowo suplementować go. Czy dodatkowa suplementacja nie spowoduje zbyt dużej ilości wapnia i fosforu? Jeśli nie, to jaki najlepiej zastosować? Pozdrawiam Aneta z Ujścia

 Chciałbym znać inteligentną karmę, która jest tak skonstruowana, że spełnia wszystkie potrzeby każdego psa z osobna. Oczywiście jest to niemożliwe. Każdy pies, kot, czy również każdy z nas ma inne zapotrzebowanie pokarmowe, jeżeli chodzi o tzw. makro jak również mikro. Inaczej to wygląda u osobników rosnących, dojrzałych, czy w wieku geriatrycznym. Problem jest jednak zawsze ten sam nie wiemy co konkretnie brakuje danemu organizmowi. Możemy się jedynie domyślać. Tworzone są profesjonalne karmy, również specjalistyczne diety weterynaryjne uwzględniające wiek jak również stan zdrowia danego osobnika, które i tak do końca nie spełnią pełnych wymagań dla konkretnego zwierzaka. Tak przy okazji to proszę nie dać się wkręcać w marketing, w którym sprzedawane są karmy dla konkretnych ras, czy też zawierające jakieś olbrzymie ilości mięsa.

Czytaj więcej: Czy jest potrzeba suplementacji psa ?
 

Zerwane więzadło krzyżowe

Mam suczkę rasy maltańczyk w wieku 10 lat. Zawsze miała problemy z łapkami. Od miesiąca przestała wchodzić po schodach, a podczas chodzenia przewraca się. Łapkę obciąża w niewielkim stopniu. Wspina się na niej, ale już na łóżko nie wskoczy. Weterynarz powiedział, że trzeba operować, bo ma zerwane wiązadło krzyżowe w tylnej łapie. Wyniki krwi ma dobre. Martwi mnie tylko jej wiek, czy to jest bezpieczne? Wiem, że ma nadwagę i powinna schudnąć. Nie wiem, czy poddać ją operacji, czy poczekać, odchudzić i zobaczyć, czy nie będzie lepiej. Jak trzeba operować to jaką metodą? Jeden weterynarz mówi o pewnej metodzie. Drugi mówi, że nie trzeba tą metodą operować, że wystarczy prościej coś zrobić. Proszę o pomoc. Weronika z Piły

Pani Weroniko zerwanie więzadła krzyżowego u psa jest poważnym problemem. Pies, który je zerwał nie jest w stanie obciążyć tylnej kończyny, gdyż staw kolanowy jest niestabilny i bardzo bolesny podczas chodzenia. Dochodzi  wówczas do przemieszczania się dwóch sąsiednich kości.

Z tego co Pani pisze wynika to, że pani pies najprawdopodobniej może mieć jedynie naderwane więzadło krzyżowe przednie, gdyż obciąża kończynę i nawet wspina się na niej. Trudno do końca jest mi się wypowiadać w tym konkretnym przypadku, gdyż psa nie zbadałem. Nie mniej jednak mocno zastanowiłbym się nad ewentualną operacją.  Maltańczyk jest małym psem i często w podobnych przypadkach idealnie sprawdza się leczenie zachowawcze nie koniecznie operacyjne.

Czytaj więcej: Zerwane więzadło krzyżowe
 

Skręt żoładka

Witam Doktora. Mam pytanie dotyczące skrętu żołądka. Mam dwuletniego psa Briarda, który jest bardzo ruchliwy. Ostatnio wyczytałem, że u psów tej rasy może wystąpić skręt żołądka, szczególnie wtedy gdy są ruchliwe. Karmię go suchą karmą, co podobno sprzyja temu schorzeniu. Wyczytałem również, że skręt żołądka jest bardzo niebezpieczny. Co według Doktora powinienem robić, aby do skrętu nie doszło i czy w ogóle jest to możliwe. Mariusz z Chodzieży

Skręt żołądka to bardzo podstępna i niebezpieczna choroba, która dotyczy głównie psów ras dużych i olbrzymich, a w szczególności psów z głęboką klatką piersiową. Schorzenie jest bardzo niebezpieczne, gdyż tylko i wyłącznie szybka interwencja chirurgiczna może ocalić życie zwierzęcia. Objawy skrętu żołądka są jednak tak bardzo charakterystyczne, że każdy lekarz weterynarii potrafi postawić prawidłową diagnozę. Skrętowi żołądka sprzyja budowa ciała psa: głęboka klatka piersiowa, która pozwala na obrót żołądka, a także objętość, ułożenie oraz motoryka żołądka. Ilość, rodzaj i sposób spożywania pokarmu jest tutaj decydujący. Tyko jeden posiłek w ciągu dnia oraz pobieranie pokarmu szybko i łapczywie jest niedopuszczalne. Pies, który ponad miarę ma wypełniony żołądek i wykonuje intensywny ruch bezpośrednio po posiłku bardzo łatwo staje się ofiarą skrętu żołądka.

Czytaj więcej: Skręt żoładka
 

Przewlekłe zaburzenia przewodu pokarmowego, a konserwanty i mikroflora przewodu pokarmowego

Panie Doktorze mój labrador ciągle ma problemy z przewodem pokarmowym. Wygląda to tak, że ciężko mu się wypróżnia np. przez kilka dni, a potem dwa trzy dni ma biegunkę. Robiłam już wszystko co możliwe, aby tych zaburzeń nie było: odrobaczam go systematycznie u mojego weterynarza, daję różne leki i cały czas to samo się dzieje. Dodam jeszcze, że kupuję mu drogą karmę i już nie wiem co może mu być. Kamila z Jastrowia

No tak, często na niektóre problemy musimy spojrzeć od innej strony. Przede wszystkim należałoby zastanowić się nad tym jak pracuje przewód pokarmowy. Nie zawsze to co proponuje lekarz jest wystarczające. Czasami  należy uświadomić sobie też, że żywy organizm rządzi się swoimi prawami.

Po pierwsze bardzo dobrze, że pies jest odrobaczany. Wielu właścicieli zwierząt jeszcze do końca nie wierzy w istnienie robaków, a przecież  nawet ok 90% ludzi jest zarobaczonych.

Po drugie w funkcjonowaniu przewodu pokarmowego najważniejsze jest żywienie. W ostatnich latach w żywieniu psów i kotów prym wiodą gotowe karmy, a szczególnie suche karmy. Niestety mało kto zwraca uwagę na to, że suche karmy są konserwowane chemicznie, po za paroma wyjątkami. Niestety do konserwantów już się wszyscy przyzwyczailiśmy i mało kto zwraca uwagę na obecność  tych substancji w żywności.  Niestety musimy to robić przynajmniej z kilku powodów.

Czytaj więcej: Przewlekłe zaburzenia przewodu pokarmowego, a konserwanty i mikroflora przewodu pokarmowego
 

Nużyca

Witam, mojej półrocznej suczce rasy buldog francuski jakieś 4 tygodnie temu zaczęły wypadać włosy plackami na boku. Początkowo w ogóle się nie drapała. Zaczęła drapać się dopiero od tygodnia, ale nie jest to silne drapanie. Skóra w miejscu plam wygląda normalnie, nie jest nawet mocno czerwona. Zastanawiam się co to może być. Byłam u weterynarza i dostałam antybiotyk w tabletkach i Encorton. Nie widzę żadnej poprawy. Panie Doktorze może Pan może mi jakoś pomóc. Regina z Jastrowia

Pani Regino trudno mi jest ze stuprocentową pewnością pani pieska zdiagnozować, gdyż go nie widzę. Nie mniej jednak objawy wskazują na nużycę, która w ten właśnie sposób atakuje szczególnie młode psy do pierwszego roku życia. Nużyca zwana również demodekozą jest chorobą wywoływaną przez pasożyty-nużeńce (Demodex canis), które naturalnie bytują w skórze, a dokładnie w mieszkach włosowych prawie wszystkich psów. Żywią się komórkami skóry oraz łojem. Nadmierny rozwój tych pasożytów związany jest z zaburzeniami układu odpornościowego, również o podłożu genetycznym.

Czytaj więcej: Nużyca
 

Alergia pokarmowa u kota

Witam Panie Doktorze. Od ponad miesiąca mam problem z moim wykastrowanym kocurem (9 miesięcy). Wydrapuje sobie placki na szyi.  Potrafi w ciągu jednej nocy wydrapać sobie placek skóry aż do krwi. Bywają dni, że nic sobie nie wydrapuje, aż tu nagle znowu widzę, że ma na szyi wydrapany placek. Z biegiem czasu wydrapane placki zarastają i wszystko wraca do normy. Parę dni temu sytuacja sie powtórzyła, kot wydrapał placek przez noc, a potem drapał,drapał i drapał aż do czerwoności. Co może być przyczyną tego wylizywania? Nuda, alergia lub coś innego? Sąsiadka dała mi tabletki o nazwie Encorton, które kiedyś dostała dla swojego kota na drapanie od weterynarza. Jak brał te tabletki to się tak nie drapał. Co powinienem zrobić, aby kota wyleczyć. Z góry dziękuje za poradę.  Krzysztof z Piły

Gołym okiem widać, że kot jest silnym alergikiem. Leki, jakie otrzymał Pan od sąsiadki są bardzo mocnymi sterydami wydawanymi z przepisu lekarza. Mają bardzo dużo skutków ubocznych i stanowczo odradzam ich stosowania u kotów chociażby z uwagi na delikatne nerki, które przez działanie tego typu sterydów ulegają szybkiemu uszkodzeniu. Skutków ubocznych jest tak dużo, że nie da się w tej mojej poradzie wszystkiego opisać. Po za tym nie należy stosować leków, które osoba nie znająca się na leczeniu zwierząt poleca.

Czytaj więcej: Alergia pokarmowa u kota
 

Chora prostata

Panie Doktorze nie wiem co powinnam zrobić z moim psem. Mam psa owczarka w wieku 10 lat. Od jakiegoś czasu przy sikaniu pojawia się krew. Czasami również w domu z prącia kapie mu krew. Byłam u weterynarza robiłam usg i ma stwierdzoną prostatę z cystą. Po za tym nie miał suczki. Jeden lekarz namawia na operację, drugi uważa że w tym wieku jest to niebezpieczne i co mam teraz robić piesek czuje się dobrze i w ogóle po nim nie widać choroby. Gdybym nie zauważyła że jest krew w moczu nigdy bym nie wiedziała, że coś mu jest. Proszę o poradę- co mam robić, czy mam się zgodzić na operacje? Aldona z Piły

Z tego co Pani pisze należy wywnioskować, że pies choruje na prostatę. Doszło do przerostu gruczołu krokowego z powstaniem cysty i najprawdopodobniej również do jej zapalenia. Jeżeli cysta utworzona jest w bezpośrednim kontakcie z cewką moczową, lub jeśli przerośnięty gruczoł bezpośrednio uciska na cewkę moczową, może dojść do krwawień. Krwawienia widoczne są w końcowej fazie oddawania moczu. Często pojawiają się również krople krwi w domu na podłodze.

Czytaj więcej: Chora prostata
 

Zdrowie zwierząt, a mitochondria komórkowe

Panie Doktorze mój 16 letni kot bardzo chudnie. Najpierw miał problemy z zębami. Następnie okazało się że ma luźny stolec. Zrobiliśmy wyniki i nic specjalnego nie wyszło. Zaczęliśmy podawać mu specjalną weterynaryjną dietę na chore jelita. Stolec się unormował. Po czym znowu przestał jeść. Zrobiliśmy kolejne wyniki i miał podwyższony mocznik i kreatyninę. Przeszliśmy na karmę nerkową. W międzyczasie nasz kot złapał jakąś infekcję wirusową. Przeleczyliśmy go, lecz dalej nie przybiera jest ciągle chudy. Dostaje suplement beta glukan ale nadal nie przybiera. Wręcz przeciwnie dalej jest chudy. Potrafi zjeść 3- 4 saszetki na dzień i robi 3-4 razy dziennie kupkę czyli chyba wszystko co zje to wydala. Czy nie ma czegoś by mu pomogło. Walczę o niego jak mogę jestem bezradna ciesze się z każdego dnia z nim ale boję się o niego bardzo. Proszę o podpowiedz Anna z Czarnkowa.

Widzę tu kilka możliwych przyczyn takiego stanu rzeczy. Chociaż nie jeden lekarz, wydaje się, że słusznie, powiedziałby, że w tym wieku tak już jest. Niestety w pewnym wieku mamy do czynienia z narastającymi problemami zdrowotnymi. W tym konkretnym przypadku można by zauważyć, że doszło do uszkodzenia zbyt wielkiej liczby mitochondriów komórkowych, podobnie zresztą jak ma to miejsce u ludzi. Okazuje się, że leczenie poszczególnych jednostek chorobowych niewiele daje, gdyż po wyleczeniu jednej pojawiają się kolejne.

Czytaj więcej: Zdrowie zwierząt, a mitochondria komórkowe
 

Skuteczny sposób na kamień nazębny

Mam psa yorka w wieku sześciu lat. Niestety ma on ciągły problem z kamieniem nazębnym. Co pół roku zdejmujemy mu u weterynarza kamień, ale niestety bardzo szybko narasta. Stracił już sporo zębów. Za każdym razem jak ma zdejmowany kamień otrzymuje narkozę. Po ostatniej narkozie miał duży problem z wybudzeniem się. Problem z roku na rok narasta. Kamień jest coraz większy i coraz bardziej zęby zaczynają się ruszać. Boimy się że przy kolejnym usuwaniu kamienia nasz pies może się nie obudzić. Panie Doktorze może Pan ma jakiś sposób na kamień nazębny. Janina z Krajenki

Rzeczywiście problem kamienia nazębnego szczególnie u yorków, maltańczyków i innych małych ras spędza sen z powiek wielu właścicieli zwierząt. Problem z roku na rok narasta. Dochodzi z biegiem czasu do paradontozy, ropni około zębowych, no i oczywiście do konieczności ekstrakcji ruszających się zębów. Wielu właścicieli przekonało się, że samo zdejmowanie kamienia nazębnego na wiele się nie zdaje, bo po kilku tygodniach od zdjęcia tworzy się na nowo. Co więc należałoby robić aby nie dopuścić do rozwoju kamienia i, a co za tym idzie do powstania i rozwoju paradontozy.

Czytaj więcej: Skuteczny sposób na kamień nazębny
 

Wnętrostwo u psa

Ostatnio byłam z moim psem u weterynarza. Okazało się, że jest dwustronnym wnętrem. Lekarz stwierdził, że jądra nie zeszły do moszny i zostały w brzuchu. Tiger ma 1 rok i jest Staffordem Amerykańskim. Pytanie moje jest następujące co w takiej sytuacji należałoby zrobić, czy  wykonać dodatkowe badanie np. badanie krewi, USG itd. Dodam tylko że odruchy samcze pies posiada. Boje się aby nie doszło do nowotworu, który może pojawić się w takim przypadku. Co by mi Pan Doktor radził    Krystyna z Łobżenicy

Wnętrostwo brzuszne jest wskazaniem do wykonania zabiegu operacyjnego celem odnalezienia i usunięcia jader. Badanie USG nie zawsze jest w takich przypadkach pomocne.. Dla dobrego chirurga znalezienie jąder w jamie brzusznej nie jest problemem, a badanie krwi przed zabiegiem zawsze jest wskazane.

Wnętrostwo jest zaburzeniem rozwojowym, spowodowanym  niezstąpieniem jąder do moszny. Zatrzymaniem się ich w tkance łącznej jamy brzusznej, bądź w kanale pachwinowym. Zejście jąder z jamy brzusznej do moszny powinno nastąpić do 10 dnia po urodzeniu. Często jednak trwa dłużej, gdzie jądra pojawiają się w wieku 6-8 tygodni. U szczeniaków może lekarz weterynarii spróbować leczenia hormonalnego, które czasami daje bardzo dobre efekty i jądra zejdą do moszny.

Czytaj więcej: Wnętrostwo u psa
 

Mój pies się drapie jak oszalały

Witam Panie Doktorze. Mam pieska suczkę bulterierkę w wieku 10 la. Od dwóch miesięcy pies bardzo silnie się drapie i gryzie. Byliśmy z nią u weterynarza który stwierdził że to na pewno przez pchły. Dał nam preparat do wylania na grzbiecie, zrobił psu zastrzyk przeciwświądowy -Dexafort i wykąpaliśmy psinkę w szamponie specjalistycznym dr seida. Pomogło na dwa dni i znów jest to samo, ponownie ją wykąpaliśmy w tym specjalistycznym szamponie i nadal jest to samo, pies drapie się jak jakby oszalał. Jak przebywa się z nią w pokoju to jest normalnie, w nocy też śpi, a jak tylko zostanie sama to drapie się jak oszalała bez opamiętania, na łapach, na brzuchu, na grzbiecie, na pyszczku nawet, po prostu na całym ciele. Ręce nam opadają, nie wiemy co robić. Prosimy Doktora o poradę. Nigdy wcześniej przez 10 lat tego nie było, dopiero od dwóch miesięcy się to zaczęło. Pomocy bo brak już sił. Mirosława z Wałcza

Czytaj więcej: Mój pies się drapie jak oszalały
 

Jak długo żyją psy?

Panie Doktorze, czy może mi Pan powiedzieć jak długo żyją psy i co należałoby z naszej strony zrobić, aby żyły jak najdłużej. Jolanta z Ujścia

Psy żyją zdecydowanie za krótko. Przekonał się o tym każdy właściciel psa, gdy musiał się ze swoim pupilem pożegnać na zawsze. Niestety psy ras olbrzymich  żyją najkrócej. Długość ich życia wynosi od sześciu do ok. dziewięciu lat. Oczywiście zdarzają się przypadki dłuższego życia. Jeden z naszych pacjentów - dog niemiecki żył czternaście lat, co było absolutnym rekordem u tej rasy.

Psy małe żyją stosunkowo długo. Niektóre żyją nawet dwadzieścia lat i dłużej. Z  pacjentów mojej Przychodni najdłużej żył pekińczyk. Żył on przeszło dwadzieścia trzy lata. Znany jest mi przypadek psa żyjącego dwadzieścia pięć lat, który w dodatku nie umarł śmiercią naturalną, lecz został przejechany przez samochód. Był on głuchy i niestety nie usłyszał ruszającego samochodu.

Czytaj więcej: Jak długo żyją psy?
 

Jak zabezpieczyć psa przed chorobami w okresie jesiennym

Pomału nadchodzi jesień. Każda mama myśli już w co ubrać swoje dziecko w tym okresie. Z psami jest trochę inaczej. Właściciele psiaków nie muszą bać się chłodniejszego okresu, no i oczywiście, nie muszą martwić się o to w co ubrać swoje czworonożne pociechy. Nie dotyczy to, jak to zwykle bywa właścicieli yorków, dla których ubranko nie tylko spełnia funkcje ochronne. Nie mniej jednak peleryna przeciwdeszczowa powinna wisieć na wieszaku, bo przecież jesień obfituje w większą ilość deszczy i chłodniejsze dni.

W tym artykule chciałbym zwrócić uwagę na niektóre ważne aspekty związane z nadchodzącą jesienią z punktu widzenia weterynaryjnego.

Czytaj więcej: Jak zabezpieczyć psa przed chorobami w okresie jesiennym
 

Strona 1 z 8

ADA Przychodnia Weterynaryjna
ul. Ludowa 17, 64-920 Piła, tel.: +48 67 353 30 55, czynne: pon. - cz.: 9.00-12.00, pt.: 16.00-19.00, sob.: nieczynne