> > Skuteczny sposob na kamien nazebny

Skuteczny sposób na kamień nazębny

Mam psa yorka w wieku sześciu lat. Niestety ma on ciągły problem z kamieniem nazębnym. Co pół roku zdejmujemy mu u weterynarza kamień, ale niestety bardzo szybko narasta. Stracił już sporo zębów. Za każdym razem jak ma zdejmowany kamień otrzymuje narkozę. Po ostatniej narkozie miał duży problem z wybudzeniem się. Problem z roku na rok narasta. Kamień jest coraz większy i coraz bardziej zęby zaczynają się ruszać. Boimy się że przy kolejnym usuwaniu kamienia nasz pies może się nie obudzić. Panie Doktorze może Pan ma jakiś sposób na kamień nazębny. Janina z Krajenki

Rzeczywiście problem kamienia nazębnego szczególnie u yorków, maltańczyków i innych małych ras spędza sen z powiek wielu właścicieli zwierząt. Problem z roku na rok narasta. Dochodzi z biegiem czasu do paradontozy, ropni około zębowych, no i oczywiście do konieczności ekstrakcji ruszających się zębów. Wielu właścicieli przekonało się, że samo zdejmowanie kamienia nazębnego na wiele się nie zdaje, bo po kilku tygodniach od zdjęcia tworzy się na nowo. Co więc należałoby robić aby nie dopuścić do rozwoju kamienia i, a co za tym idzie do powstania i rozwoju paradontozy.

Wielu z Państwa zaskoczę. Paradontoza zarówno u zwierząt jak i u ludzi, wbrew temu co mówią lekarze jest do wyleczenia i to łatwiej niż mogłoby się to wydawać. Lekarze mówią, że zapalenie dziąseł można wyleczyć, ale gdy doszło już do lizy kości i zęby się ruszają jest to już nie do wyleczenia. Leczenie jest proste i bardzo skuteczne. Musimy zdać sobie sprawę, że główną przyczyną tworzenia się kamienia nazębnego są odpowiednie bakterie. Każdy człowiek, pies, kot itd. ma swoją specyficzną mikroflorę w jamie ustnej. Stanowią ją najróżniejsze mikroorganizmy, w szczególności bakterie tlenowe i beztlenowe. Większość z nich jest pożyteczna, ale też są bakterie chorobotwórcze, które mogą wywoływać stany zapalne gardła, dziąseł i dalej idąc kości, a tworzący się kamień nazębny, głównie przy udziale bakterii chorobotwórczych, sprzyja niszczeniu dziąseł i wnikaniu bakterii w głąb zębodołów.

Niestety zabijanie bakterii środkami do tego przeznaczonymi nic nie daje, gdyż zabijane są zarówno bakterie chorobotwórcze jak również te pożyteczne, potrzebne nam do ochrony dziąseł, gardła, a dalej oskrzeli.

Klucz do sukcesu, czyli do opanowania problemu kamienia nazębnego, jak i paradontozy, tkwi więc w pożytecznej mikroflorze. Powiem szczerze, że ja nie choruję na zapalenie gardła, nie mam kamienia nazębnego i nie bolą mnie dziąsła. Co lepsze każdy komu wytłumaczyłem na czym polega problem, też nie ma tych dolegliwości i to samo dotyczy zwierząt.

Co więc należałoby robić, aby powyższe problemy opanować. Jak już wcześniej powiedziałem sprawa jest prosta, a mianowicie należy w jamie ustnej kolonizować pożyteczne mikroorganizmy. Robi się to w ten sposób, że nie stosuje się żadnych środków, które niszczą mikroflorę, a jedynie codziennie dostarcza się pożyteczne drobnoustroje - i to cała filozofia. Skąd je wziąć?

Firma niemiecka stworzyła preparaty oparte na 80 grupach drobnoustrojów, w skład, których wchodzą zarówno bakterie tlenowe jak i beztlenowe oraz grzyby. Oczywiście są one wszystkie bardzo pożyteczne, a ich skuteczność jest niesamowita. Wnikają one w głąb tkanek i wypierają bakterie chorobotwórcze, przez co je skutecznie eliminują, a kolonizując dane miejsca skutecznie chronią przed ponownym atakiem bakterii chorobotwórczych, a także wirusów, czy grzybów. Myślę, że już niedługo te specyficzne drobnoustroje będą dostępne w Polsce, gdyż jedna firma weterynaryjna ma zacząć je sprowadzać. W naszej przychodni już od jakiegoś czasu stosujemy je ze spektakularnymi efektami leczenia.

Oczywiście, same pożyteczne bakterie to nie wszystko. Pierwszą rzeczą jest zdjąć kamień nazębny no i oczywiście należy odpowiednio czyścić zęby, czy też podawać odpowiednio czyszczącą karmę oraz preparaty utrudniające mineralizację płytki nazębnej. Pamiętajmy, że nie każdy pies jest chętny np. do czyszczenia zębów.